Czego się dowiesz z tego artykułu?

  • Czym jest audyt SEO strony internetowej?
  • Dlaczego darmowy audyt SEO online nie pomoże Twojej stronie?
  • Jak powinien wyglądać audyt SEO?
  • Jak krok po kroku wykonać audyt SEO na własną rękę?
  • Co powinien zawierać audyt SEO?

Czym jest audyt SEO?

Audyt SEO to kompleksowa analiza strony internetowej, której celem jest ocena i poprawa jej optymalizacji pod kątem wyszukiwarek internetowych. Proces ten obejmuje identyfikację błędów technicznych, strukturalnych i treściowych, które mogą wpływać na widoczność strony w wynikach wyszukiwania. Podczas analizy, sprawdza się między innymi strukturę strony, słowa kluczowe, treści oraz linkowanie wewnętrzne i zewnętrzne.

Audyt powinien również oceniać, czy strona jest zgodna z wcześniej ustaloną strategią SEO i jakie kroki są potrzebne do jej realizacji. Kluczowym elementem audytu jest dostarczenie szczegółowego planu wdrożeniowego, który pozwala na naprawę wykrytych problemów i optymalizację strony w sposób przynoszący realne korzyści biznesowe. Dzięki przeprowadzeniu kompleksowej analizy można poprawić pozycję strony w wynikach wyszukiwania, zwiększyć ruch na stronie oraz skuteczniej docierać do potencjalnych klientów

Darmowy audyt SEO

Dlaczego audyty SEO nie pomagają?

Zacznijmy od początku, czyli od braku użyteczności wszelkich analiz i testów wykonywanych przez różnego rodzaju firmy: od dużych agencji SEO po freelancerów. Przez ostatnie lata konsultowałem wiele projektów SEO i widziałem dosłownie setki różnych audytów, które ostatecznie lądowały w koszu.

Na podstawie analizy moich wniosków mogę napisać teraz o kilku najważniejszych powodach, dla których uważam, że audyty SEO po prostu nie działają. Oto moja lista:

Zbyt wąski zakres audytu

Pierwszym problem to zakres pracy, który w większości przypadków jest zwyczajnie okrojoną analizą strony. Standardowe dokumenty skupiają się przede wszystkim na tym, co widać na stronie, czyli na warstwie technicznej z ewentualnym sprawdzeniem pod kątem treści.

Po czym poznać słabą jakość? Przede wszystkim po jego głównych wnioskach związanych z błędami. Jeśli otrzymałeś audyt SEO i jego przekazem jest na przykład:

to możesz być pewny, że taka analiza zawiera jedynie wąską część znacznie większej i znacznie ważniejszej całości. Oczywiście błędy, które wymieniłem, są bardzo częstymi błędami. Jednak ich naprawienie niewiele wniesie do biznesu. 

Wyobraź sobie, że wzywasz mechanika do samochodu, który nie chce odpalać. I ten mechanik po godzinie oględzin mówi, że samochód nie zapali, ponieważ masz mało powietrza w kołach, a tylna wycieraczka jest zablokowana. Niedorzeczne prawda? Niestety Tak wygląda większość podsumowań otrzymanych przez klientów, z którymi konsultuje projekty.

Taki stan rzeczy ma miejsce dlatego, że błędy o których pisałem wcześniej, zawsze się powtarzają. Bardzo łatwo jest przygotować sobie szablon i dosłownie w kilka godzin wykonać audyt SEO strony internetowej. Teoretycznie zawiera on prawdziwe informacje i bardzo łatwo go wykonać. Klient zapłaci, wdroży a efektu optymalizacji strony i tak nie będzie. 

Brak jakiejkolwiek strategii

Moim zdaniem, aby profesjonalnie podejść do tematu, trzeba najpierw spojrzeć na stronę / biznes ze strategicznego punku widzenia i odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań:

  • Co jest celem biznesowym?
  • Kim jest grupa docelowa?
  • Na jakie frazy kluczowe chcemy się pojawiać?
  • Co mają widzieć klienci w wynikach wyszukiwania?
  • Na jakie podstrony mają trafiać potencjalni klienci i co mają zobaczyć?

To ostatnie pytanie jest szalenie ważne. Sam ruch na stronie to za mało, aby pozyskiwać klientów z Google. Właściwe osoby muszą zobaczyć odpowiednie wyniki wyszukiwania i trafić na konkretne podstrony zawierające treści przygotowane pod kątem ich intencji. To jest najważniejszy element, który trzeba sprawdzić pod kątem pozycjonowania. 

Dlatego z mojej perspektywy audyt SEO powinien opierać się o wcześniej przygotowaną strategię SEO. Taka strategia powinna pokazywać, gdzie mają trafić odpowiednie osoby i co mają zobaczyć na stronie w idealnej sytuacji. Dopiero w drugim etapie powinien pokazać, czy strona jest w stanie zrealizować strategię, ewentualnie zaproponować optymalne rozwiązania pod tym kątem. Wypisanie listy prostych błędów na serio nie pomoże w biznesie.

Brak planu wdrożeniowego

Kolejny problem to brak planu wdrożeniowego. Dostajesz taki raport w PDF i zastanawiasz się, co dalej? Niestety to standard. Audyty SEO to przede wszystkim długie na kilkadziesiąt stron dokumenty, które w ten sposób wyglądają na “profesjonalne”. Im więcej stron tym lepiej, bo przecież klient za to płaci…

Jednak to nie za ilość stron płacisz, a analizę sytuacji i właśnie za plan wdrożeniowy. Całość projektu ma odpowiedzieć na kilka ważnych pytań:

  • Jaka powinna być Twoja strategia SEO na poziomie biznesowym?
  • Jakie błędy na stronie blokują wdrożenie tej strategii?
  • Co masz zrobić, aby naprawić tę sytuację?

Odpowiedź na te pytania daje wszystko. Dlatego oprócz strategii i błędów, audyt powinien zawierać dokładną listę wdrożeniową. Dzięki niej będziesz wiedzieć, co konkretnie zrobić. Z taką listą możesz iść do dewelopera po wycenę lub zaplanować pracę we własnym zespole. Bez takiej listy wdrożeniowej, to zwykły raport PDF kupiony tylko po to, aby wylądował w koszu.

Audyt SEO online – kolejna pułapka?

Na tym etapie chciałbym jeszcze poruszyć kilka ważnych kwestii dotyczących darmowych audytów SEO generowanych online. Uważam to za ważny temat, ponieważ te automatyczne narzędzia robią często bardzo dużą krzywdę nieświadomym właścicielom stron.

W sieci istnieje wiele narzędzi, dzięki którym możesz wykonać taki audyt SEO swojej strony internetowej, wiele z nich wykonywanych jest zupełnie za darmo. W takim razie, dlaczego agencje SEO wyceniają audyty stron internetowych, na kilka tysięcy złotych za coś, co można mieć w kilka minut bez ponoszenia żadnych kosztów?

Jak wygląda taki bezpłatny audyt SEO online?

Zazwyczaj wykonując dany audyt strony internetowej, trafiasz na formularz, podobny do tego poniżej:

https://

Po chwili otrzymasz wynik na zasadzie skali, który tak naprawdę nic nie mówi o stronie. Na początku trzeba zdać sobie sprawę, jak działa taki test. Narzędzia testujące Twoją stronę są zwykłymi testerami kodu, które w większości przypadków sprawdzają jedynie stronę główną Twojego serwisu. Te bardziej zaawansowane będą w stanie sprawdzić kilka dodatkowych opcji, które same w sobie nie wnoszą większej wartości.

Najczęściej taki audyt SEO online testuje takie elementy strony głównej jak:

  • możliwość indeksowania (meta robots),
  • długość title,
  • długość meta description,
  • obecność tagu kanonicznego,
  • obecność oraz ilość nagłówków Hx,
  • obecność atrybutów ALT w obrazkach,
  • ilość słów na stronie,
  • stosunek słów do kodu,
  • działanie wersji mobilnej,
  • szybkość ładowania strony,
  • obecność narzędzi takich jak Google Analytics,

Czym tak naprawdę jest audyt SEO online?

Za jego pomocą dowiesz się jedynie, że używane przez Ciebie title jest za długi/krótki itd. Co prawda jest to jakaś podpowiedź, ale co z treścią takiego tytułu? Narzędzie takie nie sprawdzi, czy masz dobry title. Poza tym sprawdzany jest tylko title strony głównej, co jest mało istotne, jeżeli jesteś właścicielem sklepu lub większej strony (czyli dotyczy większości stron).

W przypadku każdego z powyższych parametrów będzie podobnie, narzędzie do darmowych audytów SEO będzie w stanie sprawdzić jedynie pewne aspekty elementu w sposób zero-jedynkowy.

Specjaliści SEO używają narzędzi crawlujących (skanujących) podczas swojej pracy. Sprawdzają te, oraz wiele innych parametrów globalnie dla całej witryny. Sprawdzenie tylko strony głównej nie da żadnego obrazu sytuacji. Dopiero po przeanalizowaniu całej domeny pod tym kątem, można wysunąć wnioski i zaproponować zmiany, które poprawią widoczność strony w Google.

Jaki jest sens istnienia takich darmowych audytów SEO?

Z Twojego punktu widzenia taki audyt SEO online nie wnosi żadnych informacji. Niestety, ale nie dowiesz się nic, co mogłoby Ci pomóc w zwiększeniu widoczności Twojej strony w Internecie. Nie dowiesz się nawet czy Twoja strona jest w ogóle widoczna w Google na dobre jakościowo frazy kluczowe.

Natomiast dla agencji marketingowych oferujących usługi SEO, które chcą pozyskiwać nowych klientów, takie narzędzie jest źródłem zapytań. W większości przypadków taki audyt pokaże pewne niedociągnięcia Twojej strony, które trzeba naprawić. Istnieje duża szansa, że zapytasz konsultanta, co możesz jeszcze zrobić, by poprawić daną sytuację – droga do sprzedaży usługi jest już otwarta. Pamiętaj, że pozycjonowanie stron nie polega tylko „grzebaniu w kodzie”, a tylko elementy kodu mogą być sprawdzone przez takie narzędzia.

Proponuje Ci prosty test. Na pewno masz jakiegoś konkurenta, który pojawia się wysoko w Google na wiele zapytań związanych z prowadzonym biznesem. W ostateczności możesz wybrać stronę lidera rynku czy największy sklep internetowy, jaki znasz. Wykonaj taki test dla jego domeny. Jego strona też będzie miała błędy, które nie mają większego wpływu na jego obecność w wyszukiwarce.

Co z darmowymi audytami oferowanych przez początkujących freelancerów?

W sieci można znaleźć też oferty audytów SEO wykonywanych nie przez automaty, a przez ludzi – początkujących specjalistów SEO. Nie chcę tutaj stwierdzić, że takie usługi są złe lub nieprofesjonalne. Zdarza się, że na przykład młoda agencja SEO wykonuje bezpłatnie jeden darmowy audyt SEO w miesiącu w celu zdobycia doświadczenia i robi to naprawdę dobrze.

Warto jednak wiedzieć, że wykonanie audytu strony internetowej (nawet bezpłatnie) wymaga pewnej wiedzy o ofercie Twojej firmy oraz całym biznesie. Potrzebny będzie też wgląd do Google Search Console czy nawet Google Analytics. Jeżeli osoba oferująca pomoc nie spróbuje zrozumieć Twojej działalności, może nie do końca dobrze przełożyć to na przykład na rekomendacje dotyczące treści strony.

Pamiętaj też, że bezpłatna czy nawet płatna analiza wykonana na zasadzie listy błędów technicznych to nie jest coś, co zmieni Twój biznes. Takie podejście jest jedynie trochę lepsze niż automatyczny raport generowany przez skrypt.

Co powinien zawierać audyt SEO?

Z mojej perspektywy, audyt SEO to nie tylko sprawdzenie strony pod kątem standardowych błędów. Taka usługa powinna skupić się przede wszystkim na biznesie i celach, jakie chcesz osiągnąć. Przecież Twoja strona www, jest tylko i wyłącznie narzędziem do pozyskiwania klientów. Nie chodzi o jej naprawienie, tylko optymalizację pod kątem celów biznesowych. Jak to osiągnąć?

Proponuję potraktować cały projekt nie jako listę błędów, a proces analizy, planowania i wdrażania poprawek. Dlatego, z mojej perspektywy usługa powinna zawierać trzy kluczowe elementy:

1. Analiza strategiczna pod kątem SEO

Pierwsza część powinna zawierać strategiczne podejście do SEO oraz celów biznesowych. Mam tutaj na myśli analizę konkurencji oraz bardzo dokładny research słów kluczowych. Na podstawie konkurencji i wszystkich fraz związanych z biznesem powinna powstać struktura strony oraz plan treści odpowiadający założeniom biznesowym.

Analiza strategiczna to po prostu stworzenie idealnego planu strony bez patrzenia na ograniczenia związane ze stroną. Na tym etapie ograniczanie się obecnymi zasobami powoduje wiele niepotrzebnych problemów. Mając taki idealny plan, można podejmować właściwe decyzje.

2. Ocena poziomu dostosowania strony do strategii

Dopiero w drugim etapie można przejść do samej strony. To tutaj sprawdzamy, czy wdrożenie strategii z wcześniejszego kroku będzie możliwe za pomocą obecnej strony. Z mojego doświadczenia wynika, że zdecydowana większość stron nie jest w stanie zrealizować zakładanych założeń. Dlatego tak ważne jest, aby sprawdzenie strony było wykonywana kątem wcześniej zaplanowanej strategii.

Ocenę dostosowania wykonuje się na kilku poziomach: 

  • struktury strony
  • treści wyników wyszukiwania
  • treści właściwej
  • indeksowania
  • błędów technicznych

Takie kompleksowe podejście pozwala poznać pełny obraz sytuacji Twojej strony. Zauważ, że błędy techniczne to zaledwie jeden punku w trzyetapowym procesie. To dlatego większość audytów nigdy nie pomoże stronie — zawierają jedynie techniczne błędy. 

3. Dokładny plan realizacji zakładanych celów

Ostatni element to plan wdrożeniowy. Mamy zaplanowaną idealną strategię, mamy też analizę obecnej sytuacji. Znamy więc swoje położenie oraz cel działania. To, czego brakuje to plan przejścia z punktu wyjścia do celu.

Taki plan zawiera zazwyczaj:

  • listę zadań do wykonania oraz ich priorytety (ewentualnie kolejność)
  • pełną strukturę strony, która należy wdrożyć
  • wstępnie zaplanowaną optymalizację SEO
  • przykładowe rozwiązania danego problemu
  • plan rozbudowy treści
  • plan pozyskiwania linków

Ogólnie taki plan powinien zawierać w sobie listę zadań wymaganych do poprawienia sytuacji. Oczywiście wszystkich zadań nie da się wykonać na raz, dlatego warto by było zaplanować wszystko w czasie.

Przykładowy zakres audytu SEO

Prawdopodobnie nie ma dwóch takich samych agencji SEO, które wykonują tą usługę w taki sam sposób. Każdy ma swoje podejście i oczywiście to rozumiem. Jednak istnieje pewien zakres działań, które są moim zdaniem niezbędne, aby to miało sens z punktu widzenia biznesu klienta.

Zakres ten podzieliłem na dwie grupy: część strategiczną/treściową oraz treść techniczną.

Zakres pod względem strategicznym i treściowym:

  • analiza obecnej widoczności strony w Google ;
  • analiza słów kluczowych, które mogą przynieść korzyści biznesowe;
  • sprawdzenie konkurencji pod kątem rozwiązań strategicznych oraz treści;
  • przygotowanie właściwej struktury strony;
  • zaproponowanie schematów linkowania wewnętrznego;
  • przygotowanie podstawowej optymalizacji dla wszystkich adresów URL (title/desc/H1) ;
  • sprawdzenie pod kątem duplikacji i kanibalizacji treści;
  • analiza pod kątem realizacji celów biznesowych;
  • propozycja rozwoju treści poradnikowych;

Zakres pod kątem technicznym:

  • skanowanie (crawlowania) strony – zakres błędów + rozwiązania;
  • indeksowanie domeny przez Google – zakres błędów + rozwiązania;
  • przygotowanie strategii indeksowania serwisu;
  • przekierowania;
  • sprawdzenie wewnętrznych błędów 404;
  • budowa linkowania wewnętrznego;
  • sprawdzenie strony pod kątem używania poprawnej semantyki kodu HTML5;
  • poprawność wdrożenia danych strukturalnych;
  • sprawdzenie pod kątem szybkość ładowania strony;;
  • analiza pod kątem optymalizacji grafik;
  • sprawdzenie strony pod kątem używania wersji językowych (hreflang);

Powyższe zakresy to pewien punk wyjścia, nie zawsze wszystko będzie potrzebne, zwłaszcza w części technicznej. Chciałbym tutaj jeszcze raz zwrócić uwagę, że większość agencji SEO i nawet klientów skupia się na zakresie technicznym. Pamiętaj, że najlepiej technicznie przygotowana strona nie da ruchu bez odpowiedniej treści i strategii jej publikacji. Zachęcam do wykonywania czynności związanych z pierwszym zakresem.

Audyt SEO możesz zrobić we własnym zakresie

Może Cię to zdziwi, ale taką analizę możesz wykonać samodzielnie i to jest na serio proste. Wystarczy, że poświęcisz na to trochę czasu i przejdziesz krok po kroku wszystkie etapy związane z analizą oraz planowaniem. Słowo planowanie pojawia się tutaj nie bez przyczyny, ponieważ w ramach projektu nie tylko będziesz sprawdzał, co jest nie tak. Będziesz też planował strukturę strony, jej treść oraz działania mające na celu zwiększenie widoczności domeny w Google.

Do wykonania całości będziesz potrzebował pewnego zestawu narzędzi SEO, bez których może być ciężko. Większość z nich będzie całkowicie bezpłatne lub będzie posiadało swoje (trochę mniej funkcjonalne) alternatywy. Część z prezentowanych narzędzi posiada też okresy testowe, które możesz wykorzystać.

Oto lista niezbędnych narzędzi

  • Google Search Console — podstawowe, a zarazem najlepsze narzędzie do analizy widoczności strony w. GSC pokaże, na jakie słowa wyświetla się Twoja domena, oraz które z nich generują wejścia na stronę. Do tego, dzięki Search Console sprawdzisz problemy związane z indeksowaniem całej strony lub jej części. 
  • Google Analytics — narzędzie do analizy ruchu na stronie. Za jego pomocą możesz sprawdzić, jak ruch przekłada się na cele biznesowe takie jak sprzedaż czy zapytania.
  • Google Keyword Planner — narzędzie przydatne w analizach słów kluczowych. Planer słów kluczowych podaje informacje o częstotliwości wyszukiwania podanych fraz kluczowych. Narzędzie zaprezentuje też swoje propozycje fraz kluczowych. Każdy powinien mieć analizę słów kluczowych, dlatego używanie tego narzędzia jest niezbędne.
  • Screaming Frog to przedstawiciel narzędzi do szybkiego skanowania wszystkich podstron w serwisie i zbierania danych. Testowa wersja pozwala na analizę do 500 adresów. Jeśli Twoja strona posiada więcej podstron, musisz wykupić licencję lub skorzystać z innego narzędzia tego typu.
  • Senuto – dzięki Senuto sprawdzisz, na jakie frazy pojawia się nie tylko Twoja domena, ale także konkurencja. Bardzo przydatne przy analizach słów kluczowych.
  • Excel — narzędzie niezbędne podczas analiz danych, oczywiście można korzystać z darmowych zamienników. Osobiście bardzo często korzystam z Sheets, ponieważ można na nich pracować online i łatwo udostępniać. 
  • Ahrefs (tylko płatne) – jedno z najlepszych narzędzi do analizy linków strony oraz widoczności (podobnie jak Senuto). Narzędzie posiada okres testowy, ale jest on także płatny ($7 za 7 dni). Oczywiście istnieją też tańsze lub nawet zamienniki (MajesticSEO). 

Krok 1: Analiza własnej widoczności

Pierwszy krok, jaki musisz zdecydowanie wykonać, to zbadanie aktualnej widoczności strony w Google. Dzięki prostym narzędziom możesz bardzo łatwo dowiedzieć się, na jakie słowa kluczowe oraz na jakich pozycjach można znaleźć Twoją stronę. Z takich informacji wyciągniesz o wiele więcej wniosków niż z automatycznych i darmowych audytów SEO.

Dwa podstawowe narzędzia, które w zupełności wystarczą to:

Google Search Console

Google Search Console to narzędzie, które najlepiej pokaże ci, jak Twoja strona radzi sobie w wyszukiwarce Google. Aby z niego skorzystać, musisz posiadać konto oraz zweryfikować własność domeny.

Zobaczysz tam takie dane jak sumę dziennych wyświetleń i kliknięć w skali ostatnich miesięcy:

Zobaczysz tam też dokładne frazy, na które wyświetla się Twoja strona, narzędzie to, poda Ci też ilości przejść do Twojej strony.

Senuto

Senuto to narzędzie, które pozwoli Ci przeanalizować stronę pod kątem słów, na jakie pojawia się Twoja strona. Działa jednak inaczej niż Google Search Console – nie analizuje kliknięć, a pozycje danego słowa. Senuto posiada dane o pozycjach większości polskich fraz, które są wyszukiwane więcej niż 10 razy miesięcznie. Sprawdzając na osi czasu ilość słów, które pojawiają się na pierwszej stronie, możesz zauważyć wzrost lub spadek widoczności Twojej strony. 

Analizę widoczności strony w Google potraktowałem dość pobieżnie, wynika to z faktu, że cały proces analizy możesz przeczytać w osobnym artykule, który znajdziesz pod poniższym linkiem:
https://octamedia.pl/blog/jak-sprawdzic-sytuacje-twojej-strony-w-google/

Krok 2: Analiza słów kluczowych

Po wykonaniu analizy widoczności wiesz już, na jakie słowa kluczowe pojawia się Twoja strona. Zakładam, że wyniki nie są do końca zadowalające, inaczej nie potrzebowałbyś pomocy. Twoim kolejnym zadaniem będzie znalezienie wszystkich fraz kluczowych, po jakich potencjalni klienci mogliby do Ciebie trafić.

Dlaczego wszystkich? Bo nigdy nie wiesz, jak klienci mogą Cię szukać. Jeśli zajmujesz się na przykład robieniem mebli na wymiar, nie wystarczy być widocznym na frazę „meble na wymiar„. Oczywiście, to istotna fraza, ale Twoi klienci mogą Cię szukać na tysiące innych sposobów:

  • wpisując rodzaj mebla, jaki jest im potrzebny (szafa na wymiar, komoda na wymiar, itp),
  • wpisując typ pomieszczenia, do jakiego potrzebuje (meble do salonu, meble do kuchni, itp)
  • szukając inspiracji związanych z aranżacjami (aranżacja pokoju, jak urządzić salon itp.)
  • szukając informacji o stylu wnętrza (meble angielskie, meble skandynawskie)
  • szukając porady (jak zaprojektować kuchnię w literę u)

Jeśli tworzysz meble, każda osoba wpisująca takie zapytanie może być Twoim potencjalnym klientem. Nie każda fraza będzie prowadziła do bezpośredniego zakupu czy zapytania, ale dzięki takiemu podejściu docierasz to wielu. Część z nich zapamięta Cię i wróci na przykład w chwili remontu.

Warto pojawiać się użytkownikom na każdym z etapów procesu zakupowego lub gdy szukają dopiero rozwiązania problemu. Osoba szukająca inspiracji wykończenia danego pomieszczenia może zdecydować się na Twoje usługi, po tym jak przeczyta i zobaczy efekty Twojej pracy.

Możliwe, że ktoś kupi od Ciebie usługę, nawet jeżeli planował wcześniej inne rozwiązanie. Zrobi to tylko dlatego, że trafił do Ciebie, szukając inspiracji. Im więcej znajdziesz fraz kluczowych, które mogą opisywać potencjalnych klientów, tym więcej szans dajesz sobie na sprzedanie Twojego produktu czy usługi.

Krok 3: Struktura strony

Struktura strony to jeden z najważniejszych elementów związanych z SEO. Przez strukturę, mam na myśli odpowiednią ilość podstron ułożonych w pewną hierarchię wyrażoną za pomocą linków pomiędzy tymi stronami.

Struktura strony jest bardzo ważna, a im bardziej rozbudowana, tym lepiej dla widoczności Twojej strony. Zastanawiasz się pewnie, skąd masz wiedzieć jakie podstrony powinieneś dodać do takiej struktury? Prawda jest taka, że wcale nie musisz się zastanawiać, ponieważ masz już taką listę podstron.

Każda grupa słów kluczowych, którą stworzyłeś we wcześniejszym etapie, to prawie zawsze jedna podstrona w serwisie. Jedna podstrona będzie optymalizowana pod zaledwie kilka podobnych do siebie słów kluczowych (pod jedną intencję wyszukiwania). Dzięki temu osoba szukająca danego produktu, czy usługi, trafi na tę podstronę, niezależnie od tego, jakiego słowa kluczowego użyje.

Strukturę stron możesz wizualizować w Excelu, używając wcięć:

Używanie Excela pozwoli na szybkie zaprezentowanie struktury w jednym pliku. Do tego w dodatkowych kolumnach będziesz mógł dodać inne informacje takie jak optymalizacja SEO. Innym sposobem prezentowania struktur, są narzędzia do tworzenia map myśli. Polecam takie rozwiązanie, tylko jeśli struktura będzie mała.

Krok 4: Wstępna optymalizacja SEO

Stworzyłeś właśnie strukturę strony, która będzie posiadała właściwą architekturę informacji. Każdy element struktury to jedna podstrona w serwisie. Każda z tych podstron będzie osobnym wynikiem wyszukiwania, a użytkownik wpisujący frazy kluczowe związane z tą podstroną trafi od razu we właściwe miejsce. Twoja praca nabiera sensu i prawdopodobnie zaczynasz już widzieć problemy 🙂

Twoim kolejnym zdaniem jest przygotowanie treści tych wyników wyszukiwania. Zrobisz to za pomocą dwóch tagów, które będą znajdować się w sekcji HEAD strony. Są to title oraz description.

Każdy z elementów struktury (podstron) powinien posiadać swój unikalny title oraz description. Muszą one opisywać daną podstronę, najlepiej za pomocą słów kluczowych, które wybrałeś dla danej grupy. Jeden adres URL, to jedna grupa (intencja), do której należą pewne słowa kluczowe, możesz ich teraz użyć, pisząc title oraz description.

Pamiętaj o poniższych zasadach:

  • titile powinien posiadać maksymalnie około 65 znaków;
  • description powinno posiadać maksymalnie około 160 znaków;
  • treści obu znaczników powinny być w miarę „po polsku”;
  • treści powinny być też atrakcyjne dla użytkownika, by chętniej klikał w wynik wyszukiwania;

Treści title oraz description możesz umieścić w swoim Excelu ze strukturą, dodając do tego dodatkowe kolumny. Tym sposobem, masz już rozpisaną listę wszystkich podstron, ich strukturę oraz podstawowe elementy takie jak title i description, które mówią Ci, jakie treści powinna zawierać każda z nich.

Krok 5: Błędy na stronie

Udało się! Właśnie wykonałeś najtrudniejszą pracę. Pewnie zauważyłeś, że nawet nie miałeś okazji spojrzeć na stronę, którą audytujesz. Prawda jest taka, że najważniejsza część, to właśnie przygotowanie podstaw takich:

  • analiza słów kluczowych
  • zbudowanie struktury strony
  • przygotowanie podstawowej optymalizacji

Bez tych czynności nawet nie ma sensu analizować strony, musisz przecież wiedzieć jakich słów używają Twoi potencjalni klienci oraz na jakie podstrony powinni oni trafić. 

Analiza struktury

Pierwszą rzecz, na jaką powinieneś zwrócić uwagę, jest struktura obecnej strony. Porównaj ją z Twoim planem strukturalnym, zadając sobie pytania:

  • czy obecna strona posiada wszystkie zaplanowane podstrony?
  • czy obecna strona posiada hierarchię podstron, którą zaplanowałeś?
  • czy możliwe jest odtworzenie nowej struktury na obecnej stronie?
  • czy zmiany strukturalne wpłyną na adresy URL?

Zapewne nowa struktura, będzie o wiele bardziej rozbudowana od obecnej (przynajmniej taka powinna być). Po wykonaniu audytu, Twoim celem będzie rozbudowanie strony o brakujące podstrony oraz wdrożenie odpowiedniej optymalizacji title, description oraz treści każdej podstrony.

Na podstawie podstawowych elementów takich jak title czy descritopion, które zaplanowałeś wcześniej, wiesz jakie treści powinny zawierać każda z podstron. Twoim zadaniem będzie rozbudowanie strony o te treści. Na stronach ofertowych przedstaw swoje produkty/usługi, na stronach poradnikowych opisz potencjalne problemy i ich rozwiązania (na przykład na blogu).

To struktura i treść jest jednym z najważniejszych czynników, jeśli chodzi o zwiększanie widoczności. Dzięki zmianom, które wprowadzisz, Twoja storna na pewno zacznie zwiększać ruch. 

Indeksowanie strony

Proces indeksowania polega na skanowaniu każdej podstrony przez robota. GoogleBot, czyta treści wszystkich podstron i decyduje czy warto dodać je do swojego indeksu. Bez zindeksowania podstrony nie pokaże się ona jako wynik wyszukiwania. Musisz więc sprawdzić, czy wszystkie ważne strony są w indeksie, ale także czy nie ma tam dużej ilości zbędnych podstron.

Najważniejszą rzeczą, jaką powinieneś, zapamiętać, jest fakt, że Google skanuje strony po adresach URL. Każdy unikalny adres URL w Twojej domenie to dla Googlebota osobna podstrona.

Zobacz na poniższe przykłady:

  • http://domena.pl
  • https://domena.pl
  • http://www.domena.pl
  • https:/www.domena.pl
  • http://domena.pl/index.php
  • https://domena.pl/index.php
  • http://www.domena.pl/index.php
  • https:/www.domena.pl/index.php
  • http://domena.pl?parametr=wartosc
  • https://domena.pl?parametr=wartosc
  • http://www.domena.pl?parametr=wartosc
  • https:/www.domena.pl?parametr=wartosc
  • http://domena.pl/index.php?parametr=wartosc
  • https://domena.pl/index.php?parametr=wartosc
  • http://www.domena.pl/index.php?parametr=wartosc
  • https:/www.domena.pl/index.php?parametr=wartosc

Wszystkie te adresy mogą preprezentować stronę główną. Jednak Google zeskanuje wszystkie kopie strony głównej. Oczywiście nie zrobi tego tylko w przypadku strony głównej, ale także z każdą podstroną. 

W ekstremalnych przypadkach, gdzie konfiguracja budowania adresów URL jest błędna, może dojść do sytuacji, w której każda z podstron ma kilka-kilkanaście kopii. Problem polega na tym, że robot musi przebrnąć przez wszystkie kopie i nie zawsze prawidłowo zidentyfikuje oryginał. Do tego, przy dużych stronach, robot może w ogóle odpuścić skanowanie strony lub robić to znacznie wolniej.

Przez taki chaos, nawet jeśli dokonasz wiele poprawek, mogą one nie być w ogóle zauważone. To dlatego, zapanowanie nad indeksowaniem jest rzeczą, z którą musisz sobie poradzić na samym początku eliminacji błędów na stronie.

Idealną sytuacją byłoby doprowadzenia do stanu, w którym w indeksie Google znajduje się tyle adresów URL, co zaplanowanych przez Ciebie podstron w strukturze strony. Ilość zaindeksowanych adresów URL możesz sprawdzić w Google Search Console, w części poświęconej stanowi indeksowania.

Wykres pokazuje ilości prawidłowo zaindeksowanych stron oraz tych, które są wykluczone. Oprócz tego możesz sprawdzić też, strony z błędami lub ostrzeżeniami. Jak widać na wykresie, strona zawiera ponad 80 tys. adresów URL, które są prawidłowo zindeksowane. Natomiast niecałe 50 tys. dodatkowych adresów URL, Google uznało za niewarte indeksowania. Większość z wykluczonych adresów URL, to kopie innych adresów lub strony o niskiej jakości uznane jako za mało ważne.

Aby indeksować tylko ważne adresy URL, należy stosować różne metody (w zależności od sytuacji):

  • Przekierowania 301 pomogą w najprostszych duplikacjach związanych z przedrostkami www, wdrożeniem certyfikatu SSL (https) czy aktualizacją adresów URL.
  • Dyrektywa disallow w robots.txt, zablokuje dostęp robotowi do części strony (można wykluczyć adresy URL o określonych cechach).
  • Tagi noindex mówiące robotom, żeby nie indeksowały danej podstrony.
  • Tag Canonical, mówiący, że dana storna jest kopią innej, przy okazji wskazując oryginał.

Stosowanie powyższych metod, a czasami ich kombinacji pozwoli zindeksować tylko te podstrony, które uważasz za ważne z punktu widzenia zdobywania klienta. Reszta powinna być poza indeksem, dzięki temu Google o wiele sprawniej będzie skanować Twoją stronę.

Krok 6: Treści na stronie

Dużą uwagę należy też poświęcić treściom. To właśnie treści warunkują, na jakie frazy pojawisz się w Google. Na początku pracy stworzyłeś strukturę strony, która powstała na bazie grup słów kluczowych. Każda grupa to jedna intencja wyszukiwania, która będzie przypisana do jednej podstrony. Treść tej strony powinna być napisana tak, aby maksymalnie wyczerpać dany temat.

Jeśli intencją jest kupno danego produktu, tworzysz kartę produktu i maksymalnie opisujesz wszystkie aspekty związane z tym produktem. To samo z usługami, musisz stworzyć podstrony na każdą z usług i opisać je bardzo dokładnie uwzględniając potrzeby i ewentualne pytania potencjalnych klientów.

Duplikacja treści

Duplikacja treści to sytuacja, gdy ten sam tekst pojawia się na kilku różnych stronach internetowych albo kiedy występuje w różnych miejscach w obrębie tej samej witryny. 

Gdy treści powielają ją się w ramach jednej domeny, mówimy o duplikacji wewnętrznej. Może to być spowodowane zarówno poprzez kopiowanie treści na różne podstrony, jak i poprzez błędy techniczne związane z niewłaściwym używaniem adresów URL.

Kanibalizacja treści

Kanibalizacja słów klucowych to stan, w którym dwa lub więcej adresów URL konkurują ze sobą o pozycję w wynikach wyszukiwania Google. Najczęściej objawia się to częstymi zmianami pozycji. Na przykład, jednego dnia strona główna występuje na pozycji 5, a następnego dnia jako wynik wyszukiwania na to samo zapytanie pojawia się inna podstrona, która ma znacznie niższą pozycję.

Trzeba sprawdzić stronę pod kątem kanibalizacji słów kluczowych. Jedną z najczęstszych przyczyn kanibalizacji jest, wspomniana wyżej, duplikacja treści w obrębie jednej domeny. Jeżeli te same treści występują na różnych podstronach, to po prostu Google nie wie, którą z nich ma pokazać.

Problem kanibalizacji rozwiązuje dobrze przygotowana struktura strony oraz rozplanowanie odpowiednie treści.

Strony o niskiej jakości

Strony o niskiej wartości dla użytkownika (tzw. thin content) to kolejny problem związany z treścią strony. Google premiuje domeny, które posiadają unikalną i wartościową dla użytkownika treść. Wyszukiwarka nie może sobie pozwolić, by odsyłać użytkowników do stron o niskiej jakości. Duża liczba stron, które nie wnoszą żadnej wartości dla użytkownika, może spowodować, obniżenie rankingu dla całej domeny.

Strony takie powinne być zablokowane przed skanowaniem i indeksowaniem przez Google. Przykłady takich stron to:

  • strony bez żadnej treści (puste kategorie, produkty bez jakiegokolwiek opisu)
  • strony generowane automatycznie
  • części stron, które występują pod własnym adresem URL (komentarze)
  • strony związane z działaniem użytkownika (strona zamówienia, zapisana strona koszyka)
  • strony duplikowane przez niepoprawne wdrożenie SSL

Jak naprawić problem stron słabej jakości? Tutaj ponownie wracamy do początkowej fazy — musisz porównać swój plan strukturalny strony, jeśli dana podstrona nie ma zadania generowania ruchu z wyników wyszukiwania — zablokuj ją przed indeksowaniem. Google w ogóle nie trafi na takie strony i nie zauważy ich niskiej jakości.

Używanie nagłówków

Kolejnym aspektem związanym z treścią jest używanie nagłówków. Powinny one zawierać treści istotne dla użytkowników, by tworzyć swojego rodzaju spis treści danej podstrony.

Należy trzymać się zasady, aby każda podstrona posiadała jeden nagłówek H1 oraz dowolną ilość nagłówków H2 lub H3. Nagłówki powinny być używane kolejno w strukturze, czyli pod nagłówkiem H1 mogą być tylko nagłówki H2 itd. Do tego powinno się stosować odpowiedni dobór kontenerów: article, section, header itp.

Przykład:

  • Sekcja z głównym nagłówkiem H1 zawierający najważniejsze słowa kluczowe
    • Sekcja z nagłówkiem H2 zawierające dodatkowe frazy
    • Sekcja z nagłówkiem H2 zawierające dodatkowe frazy
      • Sekcja z nagłówkiem H3 zawierające dodatkowe frazy
      • Sekcja z nagłówkiem H3 zawierające dodatkowe frazy
    • Sekcja z nagłówkiem H2 zawierające dodatkowe frazy
    • Sekcja z nagłówkiem H2 zawierające dodatkowe frazy

Krok 7: Aspekty techniczne i szybkość ładowania strony

Problemy techniczne związane z budową także mają wpływ na widoczność strony w Google. Analizowanie tych aspektów zostaw na koniec audytu SEO strony internetowej, ponieważ bez zmian strukturalnych i odpowiedniej treści, nawet najlepiej zbudowana storna nie będzie zdobywać ruchu.

Szybkość strony jest bardzo ważna, ale nie dlatego że od szybkości ładowania strony zależy pozycja strony. Ważniejsze jest zachowanie użytkowników, wolne strony po prostu generują mniej sprzedaży czy zapytań. Na naszym blogu powstał obszerny poradnik na ten temat, więc odeślę Cię do niego. Zobacz jak przyspieszyć stronę.

Audyt SEO: Moje podsumowanie

Istnieją trzy podstawowe rodzaje błędów, które napotykamy podczas robienia audytów SEO:

  1. Błędy strategiczne związane z planowaniem struktury i rozmieszczeniem słów kluczowych.
  2. Błędy związane z treścią strony.
  3. Błędy technicznie związane z działaniem samej strony.

Aby zdobywać klientów z Google, musisz wyeliminować wszystkie najważniejsze błędy z każdej z grup. Dobrze przygotowana pod względem technicznym strona, ale nieposiadająca zaplanowanej treści nie ma szans na wysokie pozycje. Z drugiej strony, witryna z poprawną strukturą i treścią, której nie da się indeksować, może nigdy nie pojawić się w Google.

piradmida SEO

Tylko kompleksowe podejście do tematu pozwoli na sukces i coraz większą ilość klientów z darmowych wyników wyszukiwania. Mam nadzieje, że przekonałem Cię do zrezygnowania z darmowego audytu SEO. Znacznie lepiej jest wykonać taki audyt na własną rękę.

Pamiętaj, aby skupić się na rzeczach naprawdę ważnych. Drobne techniczne poprawki zostaw na koniec, natomiast zacznij od analizy słów, konkurencji oraz od budowy właściwej struktury strony i jej treści. To nieunikniona droga na szczyt!