Dlaczego warto przenieść firmę do internetu i inwestować w marketing internetowy?

Zanim przejdziesz do praktycznych porad, zobacz, dlaczego warto przenieść swój biznes do internetu. Z pozoru wydaje się to oczywiste – żeby móc sprzedawać tam usługi lub produkty.

Jednak korzyści z przeniesienia firmy do internetu jest znacznie więcej.

Marketing internetowy jest dla większości ludzi – w tym i dla Twoich klientów – kluczowym źródłem informacji o produktach i usługach. Z każdym rokiem coraz więcej osób nie tylko szuka w nim informacji, ale również dokonuje zakupów. Natomiast marketing internetowy oferuje narzędzia, które pozwalają trafić do tych osób z bardzo dużą precyzją – dając Ci możliwość stopniowego zmieniania ich z „zainteresowanych” Twoim produktem na „klientów”. 

W dodatku możesz zdobyć o wiele więcej klientów, niż prowadząc firmę stacjonarnie – nie jesteś już bowiem ograniczony geograficznie. Każde miasto, każde województwo, a nawet każdy kraj – są one teraz w zasięgu Twojej ręki. I to przez całą dobę.

Jeszcze inną korzyścią z prowadzenia firmy w internecie jest łatwiejsza konkurencja. Na przykładzie sklepów – mały sklep w starciu z hipermarketem często jest bez szans; za to w internecie mniejsze sklepy, nawet jeżeli nie mogą zaoferować tak dużego wyboru produktów lub tak niskich cen, to mogą konkurować innymi zaletami: znacznie łatwiejszym i bardziej „ludzkim” kontaktem, lepszą znajomością towaru czy bardziej wyspecjalizowaną ofertą (zawierającą produkty nie tylko ogólnodostępne, ale także te bardziej niszowe, których próżno szukać w ogromnych sklepach „dla wszystkich”). 

Konkurować jest łatwiej również z tego powodu, że mniejsze sklepy internetowe zazwyczaj prowadzą osoby, które doskonale znają się na tym, co sprzedają. Jeżeli i Ty jesteś taką osobą lub zatrudniasz innych specjalistów – to już na starcie masz pod tym względem przewagę. A klienci wbrew pozorom nie zawsze patrzą tylko na cenę, ale również na to, jak są obsługiwani. Wystarczy tylko dać się znaleźć klientom, a to zadanie dla marketingu internetowego.

Niemały procent klientów potrzebuje uzyskać poradę przed zakupem, chce dopytać o szczegóły lub potwierdzić swój wybór. Często są to ci sami klienci, którzy w sklepach stacjonarnych przed zakupem oglądali towar i chcieli „pogadać” ze sprzedawcą, aby zbudować jakąkolwiek relację i przekonać się, czy mogą mu zaufać. Próżno szukać czegoś takiego w internetowych odpowiednikach hipermarketów.

Jeśli zaczniesz działać z głową, to inwestycja w e-marketing przyniesie Ci na wielu polach łatwo mierzalne i znaczące efekty – od wzrostu zainteresowania ofertą, przez wzmocnienie wizerunku firmy, aż po lepsze wyniki sprzedażowe. Przejdźmy zatem do podstaw marketingu w internecie.

Marketing w internecie – jakie daje korzyści?

Marketing internetowy to jedno z najskuteczniejszych narzędzi promocji Twojego biznesu. To właśnie dzięki niemu dotrzesz do swoich klientów i będziesz wchodzić z nimi w interakcje. E-marketing ma wiele zalet, dzięki którym wyprzedza tradycyjny marketing na wielu poziomach. W jaki sposób?

  • Docierasz do swoich klientów przez całą dobę. Marketing internetowy sprawia, że jesteś tam, gdzie oni. Twoja marka towarzyszy im zarówno, gdy korzystają z internetu za pomocą komputera, jak i na urządzeniach mobilnych – bez względu na porę dnia czy to, gdzie aktualnie się znajdują. Efektywnie przypominasz o swoich usługach i produktach, budując świadomość w umysłach docelowej grupy odbiorców.
  • Kreujesz swój wizerunek w internecie. Jeśli jesteś widoczny w sieci, konsumenci postrzegają Cię jako ważnego gracza. Docierasz do nich ze swoim komunikatem skutecznie – dzięki temu zaczynają o Tobie myśleć pozytywnie, co przekłada się na ich decyzje zakupowe. Firmy działające w internecie często są postrzegane jako nowoczesne tylko dlatego, że… działają w internecie. To kolejny argument, by zacząć inwestować w marketing internetowy.
  • Poznajesz swoją grupę docelową. Dzięki analizie działań w internecie wiesz dokładnie, kto interesuje się Twoją ofertą, skąd pochodzi, kiedy jest aktywny oraz co najbardziej przyciągnęło jego uwagę. To fundament skutecznej komunikacji z rynkiem i jednocześnie szansa na to, byś jeszcze lepiej dopasował swoją ofertę do potrzeb targetu.
  • Dostosowujesz się do potrzeb Twoich klientów. W sieci klienci stają się Twoim najcenniejszym partnerem i doradcą. Korzystaj z informacji, które uzyskujesz dzięki analityce cyfrowej oraz bezpośrednim interakcjom i zmieniaj swoją firmę na lepsze.
  • Możesz zmierzyć swoje działania marketingowe i ich skuteczność. Marketing internetowy ma to do siebie, że prawie wszystkie działania możesz zmierzyć. Otrzymasz szczegółowy raport, który zawiera wszystkie dane o tym, ilu klientów zainteresowało się Twoją ofertą i jak zadziałały na nich zastosowane narzędzia promocji.
  • Optymalizujesz koszty. Marketing internetowy pozwala precyzyjnie oszacować koszty kampanii dla osiągnięcia konkretnego rezultatu. Możesz więc dopasować wydatki do swoich celów lub możliwości budżetowych, bez inwestowania w drogą reklamę outdoor czy w mediach tradycyjnych i zyskać wielu klientów.

Aby to wszystko stało się możliwe, potrzebujesz kompleksowej analizy Twojego biznesu oraz spójnej, przemyślanej strategii promocji online. Dzięki nim nie będziesz działał na oślep, tylko dobierzesz środki adekwatne do Twoich potrzeb i grupy docelowej – a działając w przemyślany i precyzyjny sposób osiągniesz naprawdę wiele.

Marketing internetowy – od czego zacząć?

Na samym początku warto wiedzieć, jakie w ogóle masz do dyspozycji środki promocji – jednak nie warto, a wręcz nie powinieneś brać się za wszystkie naraz. Które będą najlepsze do tego, aby sprawnie przenieść biznes do internetu, niezależnie od jego rodzaju? Oto podstawy marketingu internetowego.

Strona internetowa

Najważniejszym i niezbędnym elementem, który musi zostać wdrożony jak najlepiej, to Twoja strona internetowa. To oczywista oczywistość.

Jednak to, jak powinna być zbudowana profesjonalna strona internetowa i jak powinna działać, nie jest już wcale takie oczywiste. Nie potrzebujesz strony, która ma tylko ładnie wyglądać – potrzebujesz strony, która:

  • będzie generować dobry, wartościowy ruch z wyszukiwarek
  • będzie generować zapytania od klientów
  • będzie realizować transakcje
  • będzie odpowiadać na najważniejsze pytania klientów
  • będzie pomocna Twoim klientom
  • będzie centrum Twojego marketingu

…a to wszystko bez Twojego udziału (a przynajmniej przy minimalnym udziale).

Dobra strona internetowa to centrum Twoich działań marketingu internetowego. Ruch z każdego medium będzie kierował właśnie na stronę WWW Twojej firmy.

Podsumowując: potrzebujesz strony, która będzie za Ciebie pracować i skutecznie sprzedawać. Większość firm ma strony, które pięknie wyglądają, ale są bezużyteczne pod kątem zdobywania klienta; wynika to najczęściej z niewiedzy, braku czasu i/lub nadmiernego skupiania się na tych aspektach marketingu internetowego, które w danej chwili nie są najpilniejsze. Czytając ten poradnik, jesteś już o krok dalej – a wprowadzając go w życie, możesz mieć nad nimi przewagę.

Obecność w wyszukiwarkach internetowych

Gdy masz już stronę, zadbaj o jej widoczność w sieci. Z wyszukiwarek internetowych, a zwłaszcza z Google, korzystają wszyscy – także Twoi klienci. Szukają oni nie tylko Twoich usług czy produktów, ale także zadają pytania, na które Ty znasz odpowiedzi. I to właśnie na Twojej stronie powinni to wszystko znaleźć. Pozycjonowanie służy właśnie temu, aby po wpisaniu słów związanych z Twoją branżą znajdowali Ciebie i Twoją stronę. Bez SEO, Twój marketing internetowy, może być o wiele mniej efektywny.

Google jednak nie pokaże Twojej strony od razu – to byłoby za proste. Pierwsza strona wyników wyszukiwania to tylko 10 miejsc, na których chciałaby znaleźć się każda firma. Na dobrą pozycję w Google trzeba sobie więc zapracować – wyszukiwarka musi Ci zaufać.

Google zarabia pieniądze dzięki temu, że jest dobrą wyszukiwarką, dlatego nie pokaże klientom strony o niskiej jakości i zawartości merytorycznej. Skoro jesteś przedsiębiorcą, to doskonale znasz ten mechanizm. Twoja strona musi być zatem odpowiednio zbudowana, posiadać wartościową dla użytkownika treść i być regularnie rozwijana.

Osiągniecie dobrych pozycji w wynikach wyszukiwania to długi maraton – sprzedaż z tego kanału może być widoczna dopiero po kilkunastu miesiącach pracy. Jednak zdecydowanie warto się o to starać – mimo wszystko jest to jeden z najtańszych i najlepszych kanałów dotarcia do klienta w marketingu internetowym, który będzie Ci służył i dostarczał klientów przez długie lata. 

Pamiętaj też, że Google oferuje płatne reklamy, pojawiające się nad darmowymi wynikami wyszukiwania. Dzięki nim możesz pojawić się bardzo wysoko w ciągu kilku minut i od razu czerpać korzyści z dotarcia do klienta. Na początku pewna inwestycja może pomóc „wystrzelić”, a gdy płatną promocję połączysz z dobrze wykonanym pozycjonowaniem, to osiągniesz o wiele lepsze wyniki przy tych samych lub nawet niższych stawkach.

Koszt płatnej reklamy w Google pobierany jest za jedno kliknięcie linka do Twojej strony, który pojawi się na górze wyników. Koszt kliknięcia waha się od kilku do nawet kilkunastu czy kilkudziesięciu złotych, w zależności od branży i tego, jak dużą masz konkurencję.

Natomiast na koszt pozycjonowania stron składają się takie elementy jak ilość i jakość pisanej treści czy czas specjalistów. Wiele zależy tutaj od intensywności działań: im więcej treści i czasu poświęcanego na Twój biznes, tym droższa będzie kampania SEO, ale szybciej zobaczysz jej efekty.

Media społecznościowe

O potędze i sile reklamowej social mediów nie trzeba nikogo już przekonywać – dziś prawie każdy ma konto na Facebooku, Instagramie czy LinkedInie. Social media, poza dostarczaniem rozrywki, są także genialnym narzędziem marketingu internetowego – i to pod bardzo wieloma względami. Są dziś tak rozbudowanymi narzędziami, że można by im poświęcić kilka sporych artykułów.

Social media – niezależnie, czy mowa o Facebooku, Instagramie czy LinkedInie – mają ogromne możliwości w zakresie badania i ustalania grup docelowych. Możesz je segmentować, poznawać ich zainteresowania, demografię (ile lat mają nasi potencjalni klienci), zachowania (jak spędzają czas, jakie mają hobby, jakiej muzyki słuchają) oraz sposób poruszania się po internecie. Jeśli będziesz wiedzieć, jak z tej wiedzy skorzystać, to posiądziesz bezcenny skarb.

Social media można też podzielić według rodzajów produktów i usług, które sprzedają się na nich najlepiej. Na Instagramie dobrze się sprawdzają branże i produkty o dużym potencjale wizualnym, na LinkedInie – usługi biznesowe. Facebook ma z kolei to do siebie, że jest tam najwięcej osób, więc większość branż sprawdza się tam w podobnym stopniu. Przeczytasz o tym więcej w dalszej części poradnika.

Podobnie jak w Google, w mediach społecznościowych także istnieją dwie drogi dotarcia do klienta: organiczna i płatna. Organiczne, naturalne docieranie do klienta to droga teoretycznie tańsza, ale wymagająca znacznie więcej czasu – czasami zbudowanie wartościowej strony i społeczności w social mediach może trwać wiele miesięcy. Natomiast dzięki płatnym reklamom jesteś w stanie dotrzeć do precyzyjnej grupy odbiorców – jednak nie każdy produkt opłaca się reklamować w taki sposób. Tak czy inaczej, jeśli chcesz inwestować w marketing internetowy, nie powinieneś przechodzić obojętnie obok social mediów.

E-mail marketing

W dawnych czasach jednym z filarów marketingu były tzw. subskrypcje – polegało to na tym, że klienci zamawiali od firmy prenumeratę katalogów z produktami. Do przesyłki dołączane były spersonalizowane listy do tych klientów. Nierzadko mogli oni liczyć na promocję lub specjalne traktowanie. Taki model funkcjonował już w XIX wieku – zwłaszcza w wydawnictwach, oficynach i księgarniach.

Zwróć uwagę, że dzisiaj funkcjonuje to bardzo podobnie – z tą różnicą, że e-mail jest szybszy, znacznie bardziej wydajny, tańszy i daje większe możliwości, również personalizacji. W klientach nadal istnieje dokładnie ta sama potrzeba ich otrzymywania, bycia traktowanym na specjalnych warunkach i bycia „bliżej firmy”. 

E-mail marketing to bardzo efektywne źródło sprzedaży, chociaż mało doceniane, jako jeden z elementów marketingu internetowego. Dobrze sprofilowane i napisane oraz regularnie wysyłane e-maile mogą wygenerować wysoki współczynnik konwersji, czyli reakcję na treść maila – na przykład wejście na stronę z ofertą (jeśli w mailu zapraszasz odbiorców do wejścia na stronę).

Niestety, na tym polu wiele firm popełnia kardynalne błędy, takie jak wysyłka maili do zakupionych baz mailingowych, czy losowe wysłanie wiadomości bez żadnej strategii. Taka wysyłka jest bardzo kosztowna, a jednocześnie praktycznie w ogóle nie przynosi efektów.

E-mail marketing wymaga przede wszystkim dobrej bazy mailingowej oraz spójnej i przemyślanej komunikacji. W pierwszych etapach działania firmy w internecie powinieneś zadbać przede wszystkim o zbieranie maili osób rzeczywiście zainteresowanych Twoją ofertą. Dopiero w dalszej perspektywie nauczysz się tworzyć newslettery, które wzniosą Twoją sprzedaż na wyższy poziom. Od czegoś jednak trzeba zacząć.

Jak przenieść biznes do internetu – krok po kroku

Dowiedziałeś się, jakie są cztery filary marketingu internetowego. Dzięki nim Twój biznes będzie mógł działać w internecie tak samo dobrze, jak stacjonarnie – a nawet lepiej. 

Od czego więc zacząć i jak tę wiedzę wykorzystać w marketingu internetowym? O tym będzie dalsza część poradnika. Zawarte tutaj wskazówki działają niezależnie od branży i niezależnie od tego, czy sprzedajesz fizyczne produkty, czy świadczysz usługi (na ten temat znajdziesz dodatkowy punkt).

Staraj się wprowadzić każdy punkt – może się jednak zdarzyć, że niektóre elementy w żaden sposób nie będą pasować do prowadzonej przez Ciebie działalności lub będą Ci się wydawać zbyt trudne na początek. W takich sytuacjach po prostu idź dalej, a do danego elementu wrócisz później, gdy będziesz czuł się na to gotowy.

Pamiętaj: lepszy niedoskonały biznes, który działa, niż dopracowany do perfekcji, ale tylko na papierze. Done is better than perfect. Na szlifowanie zawsze będzie czas.

Zaczynamy!

Krok 1: Określ swojego klienta i grupę docelową

Jeżeli już kiedyś stworzyłeś strategię marketingową lub określiłeś grupy docelowe – to potraktuj to jako okazję do ich odświeżenia i rozbudowania. W marketingu internetowym możesz docierać do znacznie większej liczby osób i bardziej zróżnicowanych grup, dlaczego więc tego nie wykorzystać?

Aby określić grupę docelową, wymyśl swojego idealnego klienta – w marketingu nazywa się to tworzeniem persony. Persona jest jednocześnie przedstawicielem Twojej grupy docelowej. Przy tworzeniu persony możesz oczywiście korzystać z dotychczasowej wiedzy, jeśli wcześniej prowadziłeś firmę stacjonarnie. 

Personę stworzysz na podstawie poniższych pytań:

  • Jaki problem klienta rozwiązuje Twój produkt lub usługa?
  • Klient potrzebuje tego produktu ze względów zawodowych czy hobbystycznych?
  • Jak spędza swój przeciętny dzień? W jakich godzinach prawdopodobnie używałby Twojego produktu?
  • Jakie ma cele w życiu? Do czego dąży (i jak Ty mógłbyś mu w tym pomóc?)
  • Jest młody czy starszy? Ile może mieć lat?
  • To kobieta czy mężczyzna? Z dużego miasta czy z małej miejscowości? Jakie ma wykształcenie i zawód?

Taki idealny klient oczywiście rzadko kiedy zdarza się w rzeczywistości – ale persona będzie wskazywała nam kierunek, w którym będziesz zmierzać. Z czasem ta idealna persona będzie modyfikowana, a wchodząc z biznesem w internet, Twoimi klientami staną się też osoby, które wcześniej z różnych powodów nie mogły u Ciebie kupować (bo siedziba była dla nich za daleko, bo o Tobie nie słyszały itd.)

Stworzenie persony jest o tyle ważne, że wiele kolejnych działań opiera się właśnie o nią – dlatego należy ją zrobić na samym początku.

Krok 2: Słowa kluczowe i konkurencja

Gdy poznasz już Twojego idealnego klienta, to będzie trzeba przełożyć jego problemy i pytania na język wyszukiwarki internetowej – czyli na frazy kluczowe, które wpisuje w tę wyszukiwarkę. To szalenie cenna wiedza – ponieważ wiedząc, jakie frazy wpisują Twoi potencjalni klienci, będziesz mógł tak zbudować stronę, aby na podstawie tych fraz strona była przez nich szybko odnajdywana. Na tym, w dużym skrócie, polega SEO (search engine optimization), czyli pozycjonowanie. Jak się zatem dowiedzieć, co Twoi klienci wpisują w wyszukiwarkę?

Jest na to kilka sposobów:

  • a) wcielenie się w swojego klienta i sprawdzenie konkurencji,
  • b) sprawdzenie podpowiedzi Google’a,
  • c) użycie narzędzi typu Planer słów kluczowych Google, Senuto czy Ubersuggest.io.

Sposób a) jest w teorii najprostszy – wystarczy wyobrazić sobie, że samemu kupuje się dany produkt. Ten sposób daje niedokładne wyniki, ale ma dużą zaletę – dowiesz się, kto z Twojej konkurencji jest wysoko wypozycjonowany i będziesz mógł sprawdzić, na jakie frazy konkurencyjna firma jest widoczna w wyszukiwarce. Wystarczy, że wpiszesz adres konkurencji do aplikacji Ubersuggest.io lub do Senuto, a pokażą Ci się słowa kluczowe, na które pozycjonują się te strony. Zobaczysz także najpopularniejsze wpisy z tych stron, co będzie dla Ciebie cenną informacją podczas tworzenia treści na stronie. 

Sposób b) jest również bardzo prosty, ale przez to także i wyniki będą proste i dość ogólne. Jednak ta metoda pokaże Ci, jak działa wyszukiwanie w Google za pomocą różnych fraz kluczowych – jest to więc również cenna lekcja. Wystarczy, że wpiszesz w pasek wyszukiwarki frazę, a na dole wyników pojawią się „podobne wyszukiwania”, czyli najczęściej wpisywane frazy. 

Podobne wyszukiwania w Google

Na początek wpisz najbardziej ogólną frazę, na przykład „suknie ślubne”. Zobaczysz dość oczywiste wyniki:

Wystarczy jednak, że do tej frazy dodasz przyimek „do” i już pojawi się sporo precyzyjnych fraz:

Zrób tak samo z innymi przyimkami: dla, kiedy, które, gdzie, jak i innymi. Warto także wpisywać synonimy (np. „sukienki ślubne”) lub słowa potoczne i slangowe („sukienki na cywilny”).

W ten sposób pozyskasz dwie rzeczy: frazy z długiego ogona (long tail) oraz tematy na firmowego bloga.

Frazy z długiego ogona to takie rodzaje słów kluczowych, które są znacznie bardziej precyzyjne (dla porównania: „suknie ślubne” kontra „suknie ślubne boho dla puszystych”). W pozycjonowaniu ma to bardzo duże znaczenie: frazy longtailowe znacznie lepiej konwertują. 

Do szybszej analizy możesz użyć naszego narzędzia do wyszukiwania właśnie takich fraz. Działa ono na zasadzie szybkiego wyszukiwania słów powiązanych.

Jest tak dlatego, że im bardziej ogólna fraza, tym więcej mieści w sobie znaczeń. Po wpisaniu frazy „suknie ślubne” znajdziesz 47 milionów wyników (sic!), wśród których będzie kilkadziesiąt sklepów w Polsce i za granicą, poradniki na temat szycia sukien ślubnych, artykuły o historii sukien ślubnych na forach historycznych, nowości na portalach modowych, oraz tysiące zdjęć na portalach typu Pinterest. Przez taki gąszcz wyników bardzo trudno się przebić, nieprawdaż?

Ale jeśli zamiast tego wpiszesz „kremowe suknie ślubne do kolan”, to wyników jest już tylko… 56. Jeżeli masz taką suknię w asortymencie i wypozycjonujesz stronę na tę frazę, to masz nieporównywalnie większą szansę, że ten klient trafi właśnie do Ciebie. Mało tego – klienci, którzy wpisują tak dokładne frazy, bardzo często są już zdecydowani na zakup i już tylko szukają sklepu, w którym będą mogli tego zakupu dokonać. Tak zdecydowanych klientów jest oczywiście mniej, ale są oni znacznie bardziej wartościowi.

Dlatego też warto wypozycjonować stronę i na frazy ogólne, i na frazy longtail – aby te osoby trafiały właśnie na Twoją stronę!

Sposób c) da najdokładniejsze rezultaty, ponieważ w wynikach zobaczysz także miesięczną liczbę wyszukiwań danych fraz. Możesz skorzystać z darmowego Planera Słów Kluczowych Google lub założyć konto w Senuto. Jeśli masz duży sklep i chcesz go bardzo dobrze wypozycjonować, to te narzędzia tak czy inaczej bardzo mocno Ci się przydadzą.

Spisz wszystkie frazy, po których klienci mogliby znaleźć Twój sklep lub stronę. Możesz je pogrupować, aby utrzymać porządek. Będziesz do nich wracać w dalszych krokach. A teraz…

Krok 3: Zbuduj stronę dla Twoich klientów

Tworzenie stron internetowych jest dziś znacznie prostsze niż kiedyś i nawet osoba bez doświadczenia jest w stanie wykonać przyzwoicie wyglądającą i działającą stronę – nawet jeśli zajmie jej to trochę więcej czasu i wysiłku.

Jeżeli chcesz w pełni decydować o każdym elemencie strony, wybierz popularne CMS-y do tworzenia stron zgodne z SEO, takie jak Shoper (stworzony specjalnie dla sklepów internetowych, również bardzo dużych) czy WordPress (dla wszystkich pozostałych rodzajów stron). Te dwa CMS-y mają również tę zaletę, że wykonane na nich strony możesz w bardzo prosty sposób pozycjonować, czego nie da już powiedzieć o różnych „kreatorach stron” obiecujących wykonanie strony nawet w kilka godzin. Zdecydowanie bardziej niż na szybkości powinno Ci zależeć na funkcjonalności strony oraz jej dobrym wypozycjonowaniu.

Z tego samego powodu nie powinieneś się skupiać na wyglądzie strony, układzie graficznym, ładnych czcionkach czy na efektach specjalnych. Strona internetowa ma się podobać nie Tobie, tylko Twojemu klientowi. To, co dla Ciebie jest ładne, logiczne i funkcjonalne – absolutnie nie musi być takie dla Twojego klienta. Strona ma być przede wszystkim skuteczna.

Dlatego też kiedy zrobisz już swoją stronę, nie pytaj o wrażenia znajomych czy członków rodziny – zamiast tego zapytaj o to swoich stałych klientów. Dopytaj ich, czy poruszanie się po Twojej stronie jest dla nich łatwe i czy szybko znajdują to, czego szukali. Jeśli masz kontakt ze stałymi klientami, to możesz nawet wykorzystać takie testy do promocji swojej marki i powiedzieć im, że zostali wybrani do zamkniętej grupy i mogą zobaczyć Twoją nową stronę jako pierwsi – w zamian za pozostawienie opinii o niej. Z całą pewnością poczują się wyróżnieni.

Nie znaczy to oczywiście, żeby zupełnie nie przywiązywać uwagi do jej wyglądu – ale skup się na tym dopiero, gdy będzie już gotowa i będzie mogła sprzedawać.

Jeśli nie wiesz, jaki wybrać układ, szablon, rozwiązania – poświęć godzinę na przejrzenie stron konkurencji. Która z nich podobała Ci się najbardziej jako klientowi? Po której najłatwiej było Ci się poruszać? Na której mogłeś najszybciej sfinalizować zakup i dlaczego? Zapisz te elementy i wprowadź je u siebie – oczywiście nie na zasadzie ślepego kopiowania, tylko na zasadzie inspiracji.

Tu także działa zasada, że to, co sprawdziło się u kogoś, wcale nie musi sprawdzić się u Ciebie. Jednak w każdym przypadku stawiaj na przejrzystość strony; podziel produkty na kategorie (a jeśli trzeba, to i na podkategorie) według zastosowania, według gatunków czy innych cech, po których można je dzielić – sam najlepiej będziesz wiedział, jak posegregować Twoje produkty.

Wykorzystaj także wiedzę z kroku 1., w którym zbudowałeś personę – swojego idealnego klienta. Jeśli Twoimi klientami są osoby starsze i niemające wysokich umiejętności obsługi komputera – tym bardziej postaw na prostotę i intuicyjność obsługi. Jeżeli sprzedajesz produkt czy usługę, które są wykorzystywane w celach zawodowych, a nie hobbystycznych – niech teksty na stronie będą bardzo konkretne, poważne i z dużą ilością danych technicznych.

Jeśli większość kupujących jest bardzo dobrze wykształcona – unikaj potocyzmów, ale jednocześnie pisz tak, aby klienci ze średnim wykształceniem także ją zrozumieli. I odwrotnie: jeśli większość Twoich klientów nad książki i uczoność ceni sobie prostotę, to nie dystansuj się od nich trudnym i wyszukanym słownictwem. Dane na temat Twojej grupy docelowej z kroku 1. to prawdziwa kopalnia wiedzy!

Pamiętaj, że strona ma przede wszystkim być skuteczna; ma sprzedawać i budować Twój wizerunek – to są Twoje cele biznesowe.

Jeśli podczas tworzenia strony czujesz, że jest to zadanie ponad Twoje siły – rozważ zatrudnienie specjalisty, który zrobi to szybko i skutecznie. Zlecenie zbudowania strony może stanowić pewien koszt, ale taka inwestycja zwróci się jak mało która.

Krok 4: Dodaj stronę do Google Moja Firma

Google Moja Firma to w pełni darmowa prezentacja firmy w Google (w wyszukiwarce i na mapie). Zawiera wiele ważnych informacji o Twojej firmie oraz pozwala dotrzeć do nowych klientów. Skup się na dokładnym wypełnieniu profilu w Google Moja Firma – dzięki temu, po pewnym czasie, wizytówka Twojej firmy będzie pojawiała się w wynikach wyszukiwania na frazy kluczowe związane z jej nazwą.

W przyszłości wizytówka Google zapewni Ci dotarcie do większego grona potencjalnych klientów, a także ułatwi znalezienie drogi do Twojej siedziby. Z badań wynika, że firmy, które mają zweryfikowane informacje w Google Moja Firma, są dwa razy częściej uważane za godne zaufania.

Podanie do publicznej informacji adresu i danych kontaktowych (a nawet mapy dojazdu i zdjęcia siedziby) wzbudza zaufanie i buduje wrażenie, że w razie potrzeby wiadomo, gdzie można Cię znaleźć. Nie znaczy to, że ktokolwiek będzie się fatygował i Cię szukał – chodzi o samą możliwość i o pokazanie, że nie jesteś firmą-krzakiem.

Dzięki wizytówce w GMF klienci mogą przechodzić bezpośrednio do Twojej strony firmowej, mogą zadzwonić do Ciebie bezpośrednio z mapy oraz napisać opinię. Statystyki tych działań można później sprawdzić w panelu Google Moja Firma.

Zalet posiadania wizytówki w Google Moja Firma jest oczywiście dużo więcej: możliwość komunikacji z klientami poprzez opinie, informowanie klientów o promocjach, wydarzeniach i prezentowanie nowych produktów poprzez tworzenie wpisów oraz Q&A, czyli odpowiadanie na zadawane przez klientów pytania. Ponadto, jeśli będziesz odpowiednio wysoko w „mapkach” na daną frazę kluczową, ilość zapytań oraz odwiedzin strony znacznie się poprawi.

Krok 5: SEO, czyli pozycjonowanie

Część działań pozycjonujących należy wprowadzić już podczas budowania strony, a pozostałą część warto zostawić na koniec przenoszenia Twojego biznesu do internetu.

Na szczęście ta początkowa część jest dość prosta do wprowadzenia, zwłaszcza jeśli do zbudowania strony używasz systemów WordPress lub Shoper. Te CMS-y oferują nawet dodatkowe wtyczki, które znacznie ułatwiają pozycjonowanie.

Co zatem wykonać na początku?

Przygotuj wydajną strukturę Twojej strony. Z punktu widzenia wyszukiwarki Google, użytkownicy, wpisując różne frazy kluczowe, zadają tak naprawdę pytania. Odpowiedziami na te pytania są natomiast konkretne podstrony różnych serwisów zawierające odpowiedzi i produkty, które Google prezentuje jako wynik wyszukiwania.

Dlatego też należy tak budować stronę, aby każdy dział/zagadnienie/usługa mieściły się na osobnych podstronach. Jednym zdaniem – powinieneś mieć tyle podstron, ile potencjalnych tematów interesuje Twoich klientów. 

Strony i podstrony mają pewną hierarchię. Im dokładniej ta hierarchia jest zaprojektowana, tym lepiej strona będzie widoczna w Google. Struktura strony musi być logiczna oraz ma odzwierciedlać Twój biznes. W praktyce wygląda to tak, że nie umieszczasz wszystkich produktów w sklepie, tylko dzielisz je na kategorie, podkategorie, podkategorie podkategorii i tak dalej. Podział powinien być dostosowany do branży. W przypadku sukni ślubnych może to wyglądać na przykład tak:

Struktura kategorii

Każda z tych kategorii i podkategorii, a także każdy kolejny podział, powinny istnieć na stronie jako osobne podstrony. Pogrupuj w podobny sposób słowa kluczowe z kroku 2. i umieszczaj je w tekście, w opisach produktów i w nagłówkach tych stron i podstron, do których pasują.

Dzięki dobrze zaplanowanej strukturze strony jesteś w stanie dotrzeć do maksymalnej ilości potencjalnych klientów. Im lepsza struktura, zawierająca wartościowe i zoptymalizowane pod wyszukiwarki treści, tym większy zasięg ma Twoja strona w Google. 

Na SEO wpływają też linki od stron partnerów biznesowych, fora tematyczne czy blogi powiązane z daną branżą. Warto zdobywać takie linki na zasadzie współpracy – kupowanie linków np. na portalach aukcyjnych może jedynie zaszkodzić, ponieważ są to linki bardzo słabej jakości.

Innym ważnym elementem pozycjonowania są metadane. Metadane składają się z tytułu i opisu – widać je jako wyniki wyszukiwania w Google; tytuł staje się linkiem, w który klikasz, a metaopis to 1-2 linijki opisu pod tym tytułem. Każda strona i podstrona powinna mieć osobne metadane – choć w przypadku sklepów z dużą liczbą produktów (kilkudziesięciu czy kilkuset) jako tytuł strony podaje się nazwę produktu i nazwę kategorii. Ważne, aby w metatytule znajdowała się fraza kluczowa, po której można łatwo znaleźć ten konkretny produkt.

Po stworzeniu strony o odpowiedniej strukturze i wprowadzeniu produktów wykonaj mapę strony. W takich CMS-ach, jak wspomniany WordPress czy Shoper, jest to bardzo proste. Taką mapę strony należy następnie załadować w Google Search Console, zakładając tam wcześniej konto. Załadowanie mapy strony sprawi, że Twoja strona będzie od tego momentu zaindeksowana i widoczna w wyszukiwarce, a roboty Google’a będą ją regularnie sprawdzać. Jeśli będziesz z czasem usprawniał stronę – zwłaszcza treści – to Google to zauważy i będzie poprawiał jej pozycję w wyszukiwarce.

SEO działa długofalowo i samo w sobie jest tanie, ale pierwsze efekty w nowej domenie mogą być widoczne dopiero po roku. Z tego też powodu, jeśli Twój budżet jest ograniczony, to nie inwestuj w SEO więcej, niż jest to konieczne i nie wydawaj środków na coś, co mógłbyś zrobić sam. Zamiast tego zainwestuj w zdobywanie klientów z reklamy płatnej lub w treści o naprawdę dobrej jakości, które przekonają klientów do zakupu.

Krok 6: Załóż bloga i zadbaj o content marketing

Content marketing to przyciąganie i zdobywanie klientów za pomocą wartościowej treści. Ma on wiele zalet – najważniejsze z nich to znaczny wpływ na widoczność strony w wyszukiwarce, budowanie Twojej marki jako eksperta w branży (i tym samym zaufania) oraz sprzedawanie bez sprzedawania – czyli silne wsparcie sprzedaży, ale bez nachalnych i krzykliwych komunikatów sprzedażowych. To właśnie treść o wysokiej jakości i pomagająca klientowi jest tym, co go przyciąga w gąszczu wielu firm, reklam i stron. Również i Google znacznie lepiej ocenia treści, które są użyteczne dla użytkownika i dają rzetelną, merytoryczną odpowiedź na zadawane przez niego pytania.

Najprostszym i jednocześnie bardzo efektywnym sposobem na content marketing jest prowadzenie bloga firmowego. Wpisami na takim blogu powinny być długie, wyczerpujące teksty, w których użytkownicy znajdą odpowiedzi na palące ich kwestie na temat Twojej branży. Bez obaw – nie ma to nic wspólnego z wyprzedawaniem swojej wiedzy za bezcen. Nikt nie oczekuje od Ciebie, że będziesz za darmo zdradzał swoje metody pracy czy wiedzę, dzięki której klienci sami się obsłużą. Pomijając już nawet to, że jeśli ktoś szuka darmowych rozwiązań, to i tak ma najczęściej małe zadatki na bycie wartościowym klientem – ale w tym wszystkim znacznie bardziej chodzi o pokazanie, że doskonale znasz się na tym, co robisz, więc będziesz mógł klientowi wskazać dobre rozwiązania, odradzić złe czy rozwiać jego wątpliwości.

Nie musisz wymyślać tematów samodzielnie, nie pisz także o tym, co Tobie się wydaje ważne w danej branży – zamiast tego dowiedz się, co klienci chcieliby przeczytać. Jako tematy wpisów wykorzystaj zapytania klientów z wyszukiwarki i umieszczaj je w tytułach i śródtytułach tekstów, razem z frazami kluczowymi. Na przykładzie sukni ślubnych w stylu boho, z jednej tematyki można napisać nawet kilka artykułów:

  • Jak wyprawić wesele w stylu boho?
  • Modne suknie ślubne w stylu boho
  • Czy suknia ślubna musi być biała?

I tak dalej.
Aby poznać tematy, które są interesujące dla Twoich klientów, zastosuj wiedzę z kroku 1. i 2. Użyj ponownie narzędzi Keyword Planner oraz Google Trends, możesz także użyć darmowego narzędzia answerthepublic.com lub płatnego Senuto. Znajdziesz tam nie tylko podpowiedzi, ale wręcz gotowe tematy artykułów. Sprawdź też, o czym pisze Twoja konkurencja i napisz na podobny temat, ale więcej i lepiej, dodając takie informacje, o których Twoja konkurencja nie wspomniała lub opisz to samo zagadnienie z innej perspektywy.

Wyniki w AnswerThePublic

Jeżeli czujesz, że pisanie tekstów na bloga lub tworzenie bogatych w treść opisów Twoich produktów i usług jest dla Ciebie zbyt czasochłonne, zastanów się nad zleceniem tego copywriterowi.

Krok 7: Analizuj swoje działania i je optymalizuj

Gdy uruchomisz już stronę, koniecznie zacznij mierzyć na niej ruch, jego źródła i jakość tego ruchu. Jest to podstawa do tego, aby usprawniać swoje działania i poprawiać ofertę pod kątem klientów.

Do analizowania ruchu na stronie służy Google Analytics. GA jest potężnym narzędziem, które pozwala sprawdzić ogromną ilość danych – zarówno tych podstawowych, jak dane demograficzne (kraj i miasto, wiek, płeć itp.), po zaawansowane dane i funkcje statystyczne (kohortowanie, grupowanie ruchu według kosztu pojedynczego kliknięcia w reklamie czy długość przebywania na stronie w zależności od używanej technologii i szybkości działania strony).

Które z tych danych będą Ci potrzebne na początek?

  • Dane demograficzne i geograficzne: lokalizacja, wiek, płeć
  • Źródło ruchu: z wyszukiwarki, z linka, z social mediów
  • Liczba UU, czyli unikalnych użytkowników
  • Średnia długość sesji, czyli czasu przebywania na stronie
  • Strony najczęściej odwiedzane przez użytkowników i strona wejścia, czyli ta, którą użytkownik kliknął w wynikach wyszukiwarki
  • Najczęściej używane urządzenia i przeglądarki internetowe
  • Współczynnik odrzuceń, czyli czas, po którym ktoś opuścił naszą stronę
  • Jeśli masz włączoną reklamę, to możesz ją połączyć z GA i oddzielić ruch pochodzący z reklamy od ruchu organicznego

Na podstawie tej wiedzy będziesz mógł optymalizować Twoją stronę i samą ofertę. 

Jak tę wiedzę wykorzystać w praktyce?

Dla przykładu: jeśli widzisz, że na stronę wchodzą osoby w zupełnie innym wieku, niż ustalona przez Ciebie w 1. kroku grupa docelowa, to rozszerz ofertę o takie produkty czy usługi, które będą dla tych osób interesujące. Inny przykład: gdy zauważysz, że większość użytkowników wchodzi na Twoją stronę nie z komputera, tylko ze smartfonów, to zadbaj o możliwie najlepszą wersję strony właśnie dla smartfonów – w ten sposób zwiększysz i ruch, i konwersję, a dodatkowo zadbasz o doskonałe opinie wśród Twoich klientów.

Analiza ruchu postawi przed Tobą także rozmaite pytania: jeśli po wejściu do internetu grupa docelowa zmieniłaby się tak diametralnie jak w przykładzie powyżej, to jaki mógłby być tego powód? I jak tę sytuację wykorzystać na swoją korzyść?

Jednocześnie selekcjonuj ruch na ten wysokiej jakości i niskiej jakości. Aby tak zrobić, pogrupuj wejścia na stronę na podstawie słów kluczowych pasujących do Twojej branży i na pozostałe. Zrobisz to za pomocą Google Search Console. W końcu jeśli ktoś znalazł Twoją stronę, wyszukując zupełnie innego słowa kluczowego i nie wykonał żadnego zakupu lub zapisu, to najpewniej znalazł się u Ciebie przypadkiem i raczej nie jest Twoim potencjalnym klientem.

Krok 8: Zacznij zbierać adresy mailowe do e-mail marketingu

Pomimo tego, że odbiorców maili jest mniej, niż nowych osób wchodzących na stronę, to są to osoby, które już z gruntu są bardzo zainteresowane naszą ofertą. Dlatego warto o tę grupę dbać i sprawić, aby poczuła się wyjątkowa. E-mail marketing daje dzięki temu wysoką konwersję.

Na samym początku nie muszą to być skomplikowane kampanie mailowe z osobnymi lejkami sprzedażowymi – wystarczy, że np. zaproponujesz symboliczną promocję, dostęp do usług tylko dla odbiorców maila, ebook czy inną dodatkową treść. Miej na uwadze, że użytkownicy powierzają Ci swoje dane osobowe i czas, dlatego warto im coś zaoferować, aby nabrali zaufania i mieli poczucie, że nie robią tego za darmo.

Dziś w internecie dostępne są całe CMS-y i aplikacje przeznaczone do prowadzenia e-mail marketingu, takie jak Freshmail, GetResponse czy Sugester. Podstawowe wersje tych aplikacji nie są drogie, a oferują na początek wszystko, co będzie Ci potrzebne: gotowe, estetyczne szablony, personalizację maili według płci oraz imion, wygodny szablon bazy danych, oraz – co bardzo ważne – narzędzia do analizy wysyłanych maili (liczba otwartych maili, godziny otwarcia, czas czytania i inne). Narzędzia do analizy dadzą Ci cenną wiedzę, dzięki której dopracujesz mailing do perfekcji i tym samym jeszcze bardziej zwiększysz konwersję.

Te aplikacje oferują także integrację ze stroną internetową, dzięki czemu wystarczy na stronie umieścić okienko do zapisów (np. wyskakujące, typu pop-up, lub jako stały element strony) i czekać na nowych użytkowników. Jest to bardzo wygodne i szybkie zarówno dla Ciebie, jak i dla internautów.

Pisząc maile do klientów, pamiętaj o tym, by zwracać się do nich bezpośrednio i z szacunkiem – w taki sam sposób, w jaki i Ty chciałbyś otrzymywać maile. Zachęć do wejścia na stronę i sprawdzenia oferty. Dobrym pomysłem jest także zachęcenie klientów do tego, aby odpisali Ci i przekazali opinię na temat oferty, obsługi sklepu lub wypowiedzieli się na inne tematy – zdobędziesz w ten sposób sporo cennej i wartościowej wiedzy (i to z pierwszej ręki!).

Nie pisz także zbyt dużo maili – wystarczy raz na jakiś czas lub przy konkretnych okazjach (pojawienie się nowego towaru, promocja czy nowy artykuł na blogu).

Na koniec drobna uwaga – w internecie można czasem spotkać oferty sprzedaży bazy danych. Brzmi to jak droga na skróty – wiedz jednak, że z takiej przypadkowej bazy mało kto będzie zainteresowany Twoją ofertą, jeśli sam nie wyraził takiej woli. W dodatku Twoje maile do przypadkowych osób zostaną uznane za spam, co bynajmniej nie przysporzy Ci dobrej opinii. A w dobie RODO możesz mieć nawet z tego tytułu niemałe problemy. Nie ma nic cenniejszego niż uzbierana samodzielnie baza faktycznie zainteresowanych i życzliwych Tobie klientów.

Krok 9: Remarketing

Zwróć uwagę, że klienci często nie robią zakupów od razu, a jedynie przychodzą „popatrzeć” lub długo się zastanawiają nad każdym zakupem. Dzieje się tak i „w realu”, i w internecie. Aby takich klientów nie zostawiać samych sobie, wymyślono remarketing.

Remarketing to, w jednym zdaniu, reklama wyświetlająca się osobom, które odwiedziły już naszą stronę. Remarketing jest bardzo skutecznym dopełnieniem płatnej reklamy, ponieważ wyświetla się ścisłej grupie odbiorców złożonej wyłącznie z tych, którzy przynajmniej raz sprawdzili Twoją ofertę – są więc nią zainteresowani. W dodatku ten rodzaj reklamy jest tańszy niż standardowa reklama płatna.

Remarketing może docierać do osób, które albo jedynie weszły na stronę główną i nie sprawdziły produktów, albo może być bardzo sprecyzowany i wyświetlać się tym osobom, które np. oglądały podstronę z wybraną kategorią lub z konkretnym produktem. Dobrze działa również na niezdecydowanych klientów, którzy dodali produkty do koszyka, ale ostatecznie go nie zrealizowali – pokażesz im wtedy, że o nich pamiętasz i dbasz o ich zadowolenie.

Facebook ma świetnie skonstruowane narzędzie do remarketingu – tzw. Piksel Facebooka. Za jego pomocą można wyświetlać reklamę na tym portalu osobom, które odwiedziły Twoją stronę, a następnie te reklamy analizować.

Oczywiście remarketing można pomysłowo wykorzystać i nawiązać w komunikacie do czynności wykonanej przez klienta lub do produktu, który oglądał. Możesz mu także zaproponować rabat za to, że dokończy realizację koszyka. Innym ciekawym sposobem jest przypomnienie się klientom, gdy w naszej ofercie pojawi się promocja na towary powiązane z tymi, które już zakupili. Remarketing można wykorzystywać także sezonowo – jeśli np. prowadzimy sklep ogrodniczy, w którym najwięcej zakupów robi się wiosną, to jesienią można uruchomić reklamę na produkty potrzebne do przezimowania roślin. Sposobów na wykorzystanie remarketingu i przekonanie klienta może być naprawdę wiele.

Krok 10: Social media

Z social mediami, czyli Facebookiem, Instagramem czy LinkedIn jest podobnie, jak z e-mail marketingiem – na samym początku Twojej obecności w internecie wystarczy, że pokażesz, że istniejesz. Nie musisz prowadzić skomplikowanych kampanii czy wielostronicowych strategii. Najważniejsze jest to, aby można było Cię znaleźć i zapoznać się z Twoją ofertą oraz szybko się z Tobą skontaktować. A konta na social mediach znakomicie się do tego nadają. Swoje profile ma tam naprawdę wiele osób i to w różnych przedziałach wiekowych, zainteresowaniach czy w różnych miejscach zamieszkania. Szkoda byłoby tego nie wykorzystać!

Najwięcej osób i branż jest na Facebooku, tam też prowadzenie profilu jest najłatwiejsze. Ale jeśli działasz w branży, która ma duży potencjał wizualny (np. biżuteria, wystrój wnętrz czy gastronomia w mieście) i dysponujesz pięknymi fotografiami, to rozważ prowadzenie konta firmowego na Instagramie.

Z kolei jeśli zamiast gotowych produktów prowadzisz usługi, zwłaszcza o charakterze biznesowym i nierzemieślniczym, takie jak tłumaczenia, doradztwo biznesowe, HR czy ubezpieczenia – możesz pokusić się o budowanie marki osobistej na LinkedIn.

Jeśli zaś prowadzisz sklep internetowy z dużą liczbą produktów, rozważ wystawianie produktów również na Allegro. Jest tam dostępny wewnętrzny system reklamowy, podobny do tego z Facebooka czy reklamy Google Ads.

Każdy z tych portali wymaga innego podejścia, ale też używają ich inne osoby. Sprawdź zatem, w których social mediach są Twoi klienci i to tam załóż konto. Podpatrz, w jaki sposób prowadzi działania Twoja konkurencja i się tym zainspiruj. Przeczytaj także dostępne w internecie poradniki na temat prowadzenia social mediów – znajdziesz w nich sporo bardzo szczegółowej wiedzy. Sam zaś profil wypełnij w możliwie dużym stopniu, podając jak najwięcej informacji. Natomiast jako treść postów wstawiaj opisane w zachęcający sposób odnośniki do wpisów na Twoim blogu firmowym.

Pamiętaj, że wszystkie Twoje kanały w mediach społecznościowych tak naprawdę nigdy nie należą do Ciebie i nie masz nad nimi żadnej władzy. Jeśli masz fanpage, to należy on do Facebooka, a ten w każdej chwili może zmienić swoje zasady, które mogą negatywnie wpłynąć na Twój biznes. Nie oznacza to, że nie wolno korzystać z mediów społecznościowych – jednak powinny one służyć jedynie generowaniu ruchu na stronę. Traktuj social media jako dywersyfikację, a nie jako fundament.

Konto w social mediach przyda Ci się także do płatnych kampanii reklamowych, które często przynoszą sporo zysku, do remarketingu oraz jako dywersyfikacja źródeł sprzedaży – na Facebooku czy na Instagramie można prowadzić bezpośrednią sprzedaż jako sklep!

Krok 11: Płatna reklama

Jeśli dysponujesz pewnym budżetem, to na dobry początek Twojego biznesu w internecie możesz uruchomić płatne reklamy w Google lub w social mediach. Choć trzeba nieco zainwestować, to jest to bardzo dobre posunięcie – zwłaszcza na początku działalności, ponieważ pomoże to w zdobyciu pierwszych klientów i poinformowaniu zainteresowanych, że Twoja firma w ogóle istnieje. 

Zanim jednak zbudujesz kampanię reklamową w Google Ads, upewnij się, że na Twojej stronie wszystko działa, jak należy. Zastanów się także nad kreacją, czyli nad tym, jaki komunikat umieścisz w reklamie. Często właśnie odpowiedni komunikat sprawia, że klienci decydują się na kliknięcie tej a nie innej reklamy.

Warto przy tym wspomnieć, aby reklama miała precyzyjny cel, który można łatwo zmierzyć i który da Ci namacalną korzyść. Przykładem złego i mało precyzyjnego celu jest przekierowanie klienta na stronę główną. Samo wejście na stronę główną niewiele da – być może sprawdzi on Twoją stronę, ale nie będzie wiedział, co ma dokładnie zrobić i szybko z niej wyjdzie, nie przynosząc Ci żadnej korzyści.

Dlatego zastanów się, na co chcesz położyć nacisk w reklamie: na zakup konkretnego produktu, na zapisanie się na newsletter czy może na polubienie profilu na Facebooku? Przejrzyj też, na jakie cele można ustawić reklamę w Google Ads lub w social mediach – być może przyjdzie Ci do głowy jeszcze inny, ciekawy pomysł.

Na samym początku nie trzeba (a nawet nie warto) inwestować wielkich kwot. Na to przyjdzie czas później, gdy zobaczysz, że wcześniejsze reklamy przynoszą efekty oraz gdy nauczysz się je optymalizować.

Optymalizacja to zresztą jedna z kluczowych spraw podczas prowadzenia kampanii reklamowych. Samo włączenie kampanii na podstawie wiedzy z kroku 1. nie wystarczy – taką kampanię należy obserwować, zmieniać, doprecyzowywać. Obserwuj, w jakich godzinach konwertuje najlepiej, jakie osoby w nią klikają, i najważniejsze – czy wypełniają cel reklamowy.

Może być i tak, że ustawiłeś dobrą grupę docelową, ale np. wybrałeś produkt, którym mogą nie być zainteresowani – wtedy reklama będzie „się klikała”, ale nie będzie konwertować. Zmień wtedy cel na taki, który będzie bardziej dopasowany do grupy docelowej. Możesz także dodawać inne grupy docelowe lub np. uruchomić dwie kampanie o różnych parametrach i porównać ich skuteczność – w marketingu takie działanie nazywa się testami A/B.

Dopiero gdy zobaczysz, że reklama działa na maksimum swoich możliwości, stopniowo zwiększaj budżet.

Krok 12: Zorganizuj pracę w nowym środowisku

Przeniesienie biznesu do internetu może wymagać od Ciebie zupełnie nowej organizacji pracy – co z pozoru wygląda jak utrudnienie, ale jeśli na to spojrzeć długofalowo, to znacznie bardziej należy traktować to jak okazję i szansę wejścia na nowy, lepszy etap prowadzenia tego biznesu. Aby tak się stało, dostosuj  prowadzenie Twojej firmy do nowych warunków.

Jeżeli Twoja działalność jest już na tyle rozbudowana, że nie prowadzisz jej sam i zatrudniasz kilka osób, oceń zasadność pracy w biurze. Może być tak, że Twoim pracownikom wcale nie zależy na chodzeniu do biura, a ich obecność nie jest niezbędna dla działania biznesu. W takiej sytuacji całą pracę także należy przenieść do internetu i odpowiednio ją zorganizować. Nie tylko zaoszczędzisz wtedy na wynajmie biura, ale zadowolisz swoich pracowników i przeorganizujesz pracę, aby była bardziej efektywna.

Przede wszystkim zwróć uwagę na takie aplikacje jak Nozbe, Trello czy Asana. Pozwalają one na organizację pracy zespołów: rozdzielanie obowiązków, tworzenie listy zadań dla całej grupy i dla poszczególnych pracowników, planowanie terminów ich realizacji i śledzenie postępów, synchronizowanie zadań z kalendarzem Google (który także jest nieoceniony pod względem pracy zespołowej). Wszystkie te zadania możesz z kolei grupować w projekty, które powierzysz poszczególnym osobom z zespołu. Aplikacja umożliwia także komentowanie i wysyłanie załączników do poszczególnych zadań.

Przyda się także komunikator, który będzie służył wyłącznie w obrębie zespołu; dobrze sprawdzają się takie aplikacje, jak Slack, Skype czy Google Hangouts. Komunikator przyda Ci się nie tylko do wysyłania poleceń, ale także do omawiania różnorakich zagadnień czy bieżących problemów w firmie.

Jeżeli z kolei pracujesz sam i nie sprzedajesz fizycznie istniejących produktów, a Twoja praca polega na konsultacjach czy prowadzeniu lekcji, zainwestuj w akcesoria, które pomogą Ci w wykonywaniu tych czynności online – czyli w dobrą kamerkę internetową, pozwalającą uzyskać obraz dobrej jakości oraz mikrofon.

Zwróć też uwagę na łącze internetowe – jeśli widzisz, że po wpięciu łącza bezpośrednio do komputera internet działa zauważalnie szybciej niż wi-fi, zastanów się nad podłączeniem go na czas każdej transmisji. Zadbaj także o to, aby tło za Tobą nie rozpraszało uwagi osoby, z którą będziesz rozmawiać.

Dbając o te aspekty Twojej pracy, zapewnisz wysoką jakość swoich usług – a to z całą pewnością wyjdzie Ci na dobre. I wizerunkowo, i finansowo.

Podsumowanie

Reasumując, Twoje działania powinny wyglądać następująco:

  1. Stwórz personę – idealnego klienta i na jej podstawie określ grupę docelową Twojego biznesu.
  2. Sprawdź, jakie frazy wpisują Twoi klienci w wyszukiwarkę, aby znaleźć Twoje produkty lub usługi.
  3. Mając na uwadze wiedzę z pierwszych dwóch punktów, zbuduj stronę, która będzie spełniała cele biznesowe i będzie łatwa w obsłudze. Wybierz jeden z popularnych CMS-ów, aby tworzenie strony było proste i pozwalało na łatwe pozycjonowanie. Pamiętaj – własną stronę można cyzelować w nieskończoność, więc trzymaj się zasady „better done than perfect”.
  4. Stwórz wizytówkę strony w Google Moja Firma, aby zaistnieć na mapie i być bardziej wiarygodny dla klientów.
  5. Wplataj słowa i frazy kluczowe z kroku 2. w teksty i opisy produktów na stronie. Zadbaj o precyzyjną strukturę stron, podstron i kategorii. Zainstaluj także wtyczki ułatwiające pozycjonowanie. Pozwolą one na wypełnienie metadanych, które mają istotne znaczenie w pozycjonowaniu. Po ich wypełnieniu stwórz mapę strony i załaduj ją w Google Search Console.
  6. Wykorzystując wiedzę z kroku 2., zaplanuj tematy na bloga. Sprawdź też, na jakie tematy pisze Twoja konkurencja i je rozbuduj albo przedstaw swoje spojrzenie na te same sprawy. Wymyśl też nowe tematy na podstawie fraz kluczowych i Twojego asortymentu.
  7. Zainstaluj Google Analytics i wyciągaj wnioski z analiz. Dziel ruch na ten wysokiej jakości i niskiej.
  8. Zacznij tworzyć bazę mailową Twoich klientów. Stwórz newsletter i zachęcaj do zapisywania się – e-mail marketing daje dużą konwersję i zacieśnia relacje między Tobą a klientami.
  9. Znajdź ciekawy sposób na remarketing Twojej strony dla tych, którzy już ją odwiedzili. Przygotuj się na remarketing sezonowy.
  10. Sprawdź, w których kanałach social mediów są Twoi klienci i załóż tam konto. Na początku prowadź je tak, aby pokazać potencjalnym klientom, że istniejesz i kieruj na swoją stronę.
  11. Zainwestuj w płatną reklamę. Pomoże Ci zdobyć pierwszych klientów, a z czasem, gdy zoptymalizujesz reklamy, możesz stopniowo zwiększać na nie środki.
  12. Rozważ, czy potrzebujesz biura dla siebie i swoich pracowników. Jeśli nie jest to konieczne, zorganizuj im pracę w odpowiednich aplikacjach. Jeśli świadczysz usługi, zainwestuj w dobry sprzęt do prowadzenia konsultacji online.

Po przeczytaniu powyższego poradnika możesz mieć różne myśli; być może przytłacza Cię ilość czynności do wykonania lub stopień skomplikowania niektórych z nich. Fakt faktem – jeśli będziesz chciał wykonać absolutnie wszystko, od A do Z, to może Ci to zająć ogrom czasu.

Dlatego ważne jest, aby nie narzucać sobie więcej, niż jesteś w stanie wykonać. Zrób wszystko, co będziesz potrafił – a jeśli w którymś miejscu będzie Ci trudno przejść dalej, poszukaj informacji na forach, na grupach facebookowych lub po prostu zleć to komuś, kto zrobi to sprawniej. Nie bądź przy tym perfekcjonistą – coś, co działa, jest dla Ciebie znacznie cenniejsze niż nawet najlepsza strona, ale będąca tylko w planach. Krok po kroku, kawałek po kawałku, czynność po czynności. Wiele zależy także od tego, ile czasu możesz poświęcić na wprowadzenie tych zaleceń.

Cały proces znacznie ułatwia fakt, że znakomitą większość tych rzeczy można wprowadzić za darmo – poniesionym kosztem będzie jedynie czas. Wiedzę potrzebną do ich wykonania z łatwością znajdziesz w internecie.

Jednak to do odważnych świat należy – a skoro prowadzisz już firmę, to jesteś o krok do przodu od naprawdę wielu osób. Zacznij więc już dziś!